GAZETKA
Informationen des Polnischen Kulturvereins und der Vereinigung der Polen in Berlin über Ereignisse aus dem deutsch-polnischen Kulturleben 24/07/04
Berlin lipiec / Juli 2004 Nr. 57
Rok Witolda Lutosławskiego

strona 7

Sejm RP ogłosił 9 stycznia 2004, rok 2004 ROKIEM WITOLDA LUTOSŁAWSKIGO. W  uchwale Sejmu podkreślono, że Witold Lutosławski był jednym z najwybitniejszych kompozytorów polskich oraz czołową postacią życia muzycznego XX wieku.

Dla uczczenia 10 rocznicy śmierci wielkiego kompozytora, redaktor „Gazetki” B.Stopa wygłosił referat  „Życie i twórczość Witolda Lutosławskiego”. Referat wygłoszono na spotkaniu członków PZK  dnia 7 kwietnia br. w Węgierskim Instytucie Kultury, a 28 kwietnia na spotkaniu członków ZP w siedzibie Zjednoczenia Polaków. Po wysłuchaniu referatu wypowiadali się członkowie  organizacji na temat muzyki poważnej, niekiedy trudnej i niezrozumiałej. Mówili też o dorobku i sławie żyjących polskich kompozytorów Henryka Góreckiego i Krzysztofa Pendereckiego.

T.S.

2004 das Jahr Lutoslawskis

Das polnische Parlament hat am 9.01. das Jahr 2004 zum Jahr von Witold Lutoslawski erklärt. Am 7. Februar jährte sich zum zehnten Mal der Todestag des großen polnischen Komponisten. Der Beschluss des Sejm unterstreicht, welche herausragende Stellung dieser Komponist auf der musikalischen Bühne Polens und der Welt einnimmt.

Aus diesem Anlass wurden auf der jeweiligen Versammlung des Polnischen Kulturvereins und der Vereinigung der Polen in Berlin Referate über das Leben und das Werk des Komponisten Lutoslawski gehalten, die eine rege Diskussion über die ernste Gegenwartsmusik ausgelöst hatten.

T.S.

100 lat Gombrowicza

 „Opowiem inną przygodę dziwniejszą... Pot, idzie Fuks, ja za nim, nogawki, obcasy, piach, wleczemy się, wleczemy, ziemia, koleiny, gruda, błyski ze szklistych kamyczków, blask, upał brzęczy, gorąco drgające, czarno od słońca, domki, płoty...” – to pierwsze dwa zdania powieści „Kosmos” Witolda Gombrowicza, przy czym drugie zdanie jest w tym cytacie niedokończone, wiele dłuższe, jeszcze ciekawsze, do obłędu piękne, zaczerwienione żywiołowymi wyrazami. Albo wejdziemy od razu w ten świat Gombrowicza, albo odłożymy książkę od razu, bo głupia, lub dziwna. Albo czytamy zdenerwowani dalej, oczekując tak zwanej poprawy (ale jaka to ma być poprawa?). Lub też spróbujemy zaaranżować się z jego stylem, z jego światem.

Witold Gombrowicz urodził się 4 sierpnia 1904 roku w Małoszycach pod Opatowem, a zmarł w 1969 roku w Vence (Francja). W nadchodzącym sierpniu skończyłby 100 lat. Jest to więc znakomita okazja, aby zwrócić kolejny raz uwagę na ten klejnot literatury polskiej, który wymieniany zostaje w jednym rzędzie z pisarzami jak Samuel Beckett czy Thomas Bernhard.

Pierwsza powieść „Fredydurke”, opublikowana w 1937 roku, od razu wywołała ostre reakcje krytyków, polaryzowała czytelników na wielbicieli i wrogów. Po jego stronie stanęli Zofia Nałkowska i Bruno Schulz. 

Gombrowicz uważa, że każdy z nas ma prawo do indywidualności i wolności duchowej. Konwencja nie jest ważna. Nasza niedojrzałość jest czymś „dobrym” wobec dojrzałych form życia, do których należą ideologie, religie czy normy społeczne. Tradycje polskie, cały ten ogromny romantyzm Polaków utrudniał rozwój duchowy w ojczyźnie. 

Obok „Fredydurke” wymienić należy inne powieści Gombrowicza jak „Transatlantyk”, „Pornografię” i „Kosmos”. Do ważnych sztuk teatralnych zaliczane są „Ślub” i „Iwona Księżniczka Burgunda”. Nie zapomnieć należy „Dzienników”.

Adam Kociszewski

Hundert Jahre Gombrowicz

Seine Sätze in seinen Werken sind teilweise lang, aber immer interessant, zum Wahnsinn schön, mit farbigen und unkonventionellen Mitteln ausgestattet, auch lebendig. Francois Bondy bezeichnete ihn einmal als „lyrischen Clown“. Die Geschichte ist die, dass wir Witold Gombrowicz entweder sofort annehmen oder ablehnen, ihn zum Merkwürdigen abtun, was fast schon euphemistisch erscheint. Oder aber wir lesen ihn weiter und warten auf Besserung. Nur welche Besserung? Vielleicht arrangieren wir uns mit seiner dichterischen Welt und nach einer Weile nehmen wir sie doch an.

Witold Gombrowicz wurde am 4.08.1904 in Maloszyce bei Opatow geboren. Er starb 1969 in Vence (Frankreich). In diesem August wäre er 100 Jahre alt geworden. Somit bietet sich eine hervorragende Gelegenheit, um auf sein Werk zum wiederholten Male hinzuweisen, auf das Werk eines Großen der polnischen Literatur, der in einer Reihe mit Samuel Beckett oder Thomas Bernhard zu erwähnen wäre.

Der erste Roman „Ferdydurke“, erschienen 1937, stieß sofort auf sehr scharfe Reaktionen der Literaturkritik. Der Roman polarisierte die Leser. In Schutz nahmen den Autor Zofia Nalkowska und Bruno Schulz.

Gombrowicz meint, dass jeder von uns ein Recht auf Individualität habe und auf geistige Freiheit. Die Konventionen seien unwichtig. Unsere Unreife dagegen sei etwas „Gutes“ im Angesicht der reifen Formen des Lebens, zu denen Ideologien, Religionen oder gesellschaftliche Normen gehörten. Die polnischen Traditionen, die mit romantischen Elementen überladene Seele der Polen, oder ihre Überzeugung, erschwerten die geistige Entwicklung in Polen.

Neben „Ferdydurke“ existieren andere Romane Gombrowicz` vom Weltniveau – „Trans-Atlantyk“, „Pornografia“(deutsch „Verführung“) und „Kosmos“(„Indizien“). Zu den wichtigen Theaterstücken zählen „Die Trauung“  und  „Yvonne, die Burgunderprinzessin“. Nicht zu vergessen sind seine berühmten Tagebücher.

A.K.

Buch-Tipp

Tadeusz Rozewicz und die Deutschen, Herausgegeben von Andreas Lawaty und Marek Zybura.Veröffentlichungen des Deutschen Polen-Instituts Darmstadt, Bd. 17 Wiesbaden: Harrasowitz 2003, 269 Seiten, ISBN 3-447-04814-X, Euro 24,80.

poprzednia następna strona
Home

24.07.2004 21:25:18

adres GAZETKI (eMail)