GAZETKA

Informationen des Polnischen Kulturvereins und der Vereinigung der Polen in Berlin über Ereignisse aus dem deutsch-polnischen Kulturleben

10/26/03

Berlin listopad / November 2003

Nr 55

 

 

Refleksje

Strona 1

Myśli filozoficznych jest wiele na tym świecie. Każda myśl filozoficzna ma swoją rację bytu. Każda zawiera w sobie cząstkę prawdy, która jest tak bardzo potrzebna do życia, tym bardziej duchowego. Jednakże im więcej poznaliśmy filozofów czy filozofii, tym bardziej skomplikowane jest nasze spojrzenie na świat i stosunek do życia. Łatwiej byłoby zapewne przypisać się jednej jedynej filozofii i żyć zgodnie z nią przez cale życie. Ale czy to najłatwiejsze jest zarazem tym najlepszym? Czy może Pascal ma racje, mówiąc, iż „O wiele bowiem piękniej jest wiedzieć coś ze wszystkiego, niż wiedzieć wszystko o jednym”. Jak to wygląda w życiu codziennym, bądź politycznym. Które argumenty są słuszne, kto ma rację?

Od dłuższego już czasu śledzę dyskusję na temat Centrum przeciw Wypędzeniom. Sprawa ważna, a może nawet bardzo ważna. Dlatego czytam różne wypowiedzi, argumenty polskie i niemieckie, liberalne i konserwatywne, przekonujące na pierwszy rzut oka i demagogiczne. Mam pewne kłopoty ze zrozumieniem tego wszystkiego. Próbuję zrozumieć argumenty, które niemalże zostają narzucane. Zadaję sobie pytanie, czy siedziba tegoż Centrum jest aż tak istotna, o tak symbolicznym charakterze, że mogłaby zepsuć dotychczas dobre sąsiedzkie stosunki. Czy pan Meckel, Geremek i inni intelektualiści maja rację proponując na przykład Wrocław jako siedzibę tejże instytucji, odrzucając zarazem Berlin. A może idea pani Steinbach utworzenia Centrum przeciw Wypędzeniom w Berlinie jest politycznie nienaganna? A czy przypadkiem nie przypisuje się tej idei zbyt wielkiego znaczenia, czy w ogóle istnieje zainteresowanie badawcze tym problemem. Czy Centrum mogłoby stać się Mekką rewizjonistów, jeśli działalność tego centrum prowadzona będzie wyłącznie na niwie naukowej?

Foto: B.S.

Jestem zdania, że Centrum przeciw Wypędzeniom nie powinno mieć miejsca w Berlinie. To po prostu jest nieszczęśliwe. Jestem jednak zdania, że demokracja w Niemczech i Polsce jest tymczasem na tyle umocniona i stabilna, że zniosłaby nawet tak kontrowersyjne decyzje i instytucje bez większego uszczerbku. Pewnego rodzaju egoizm pani Steinbach nie jest godny skandalu. Należałoby respektować nawet zamysły pani Steinbach.

Nie pozwólmy sobie, by narzucano nam obce prawdy, tym samym nie narzucajmy je innym. Może powinniśmy wziąć sobie do serca słowa Kierkegaarda i odnaleźć nasza własną prawdę, własne zdanie i tak żyć. Być może spokojniej byłoby wtedy na świecie.

 

Bonifatius Stopa

 

 

 

 

następna strona
Home

Adres GAZETKI (eMail)

 

C2003

26.10.2003 20:27:47